Mija prawie rok od śmierci Szymona. Znów jeździmy na nartach , jak co roku. I właśnie teraz ta tragedia boli najbardziej. Dlaczego? Bo zabrakło właśnie Jego. Fantastycznego przyjaciela, nauczyciela i po prostu kolegi. Jedynym pocieszeniem jest to, że tam na "górze" mają pewnie lepsze nartostrady , a Szymek pewnie po nich szusuje na supernartach. Niech zakłada tam klub lub szkołę bo i tak prędzej czy później do niego doszusujemy… a wtedy pokażemy czego nas nauczył.Wojtek

Kurs lawinowy - Tatry - styczeń 2011

7 styczeń 2011, 12:01 wpisał Marcin Piotrowski (23 luty 2015, 20:10 zedytował Marcin Piotrowski)img

Kurs lawinowy to czas i miejsce gdzie poznaje się podstawy niezbędne do rozpoznawania warunków sprzyjających powstawaniu lawin, zapobiegania wywoływania lawin oraz co należy robić gdy jesteśmy świadkami wypadku lawinowego.

To, że lawiny są ogromnym zagrożeniem nikogo nie dziwi. Najbliższy naszemu sercu przykład to Szymon - nasz kolega, przyjaciel, instruktor, współzałożyciel supernart... 22 marca 2008 roku zjechał kilkadziesiąt metrów poza trasę Złotówki w Karpaczu. Te kilkadziesiąt metrów wystarczyło, żeby nagromadzony śnieg w Białym Jarze ruszył... Szymon zginął... [*][*][*]

Na kursie lawinowym dużo czasu poświęcone było na poznaniu teoretycznym, ale codziennie także spędzaliśmy kilka godzin w górach rozpoznając rodzaje i warstwy śniegu, ucząc się posługiwać detektorem lawinowym oraz sondą.

Na koniec kursu życzono nam abyśmy potrafili bezpiecznie poruszać się po górach i żebyśmy nigdy nie musieli w praktyce wykorzystywać umiejętności poszukiwania osób pod lawiną. Tego także i Wam życzę.

Kilka zdjęć z tego szkolenia (wykonanych przez Tadeusza Piorunika oraz Magdę) dostępnych jest w galerii. Miłego oglądania :)

Kategorie: narty, szymon kempisty, artykuł, sitn, góry.

  • Dodaj komentarz

  • Twój komentarz może być pierwszy!